Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Trochę realizmu nie zaszkodzi  (Przeczytany 5587 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline ZuLu

    • Tułacz
    • *
    • Wiadomości: 6
    • Piwa: 0
    Trochę realizmu nie zaszkodzi
    « dnia: Styczeń 03, 2011, 23:42:49 »
     Hmm...może dałoby się zrobić coś co poprawiłoby realizm walki? Chodzi np. o to: Ciężkozbrojny młodzian, w grubą płytę odzian, na opancerzonym koniu powinien roznieść w puch lekkozbrojną piechotę, łuczników itp. Natomiast powinien być znacznie mniej zwinny,  ogólnie wolniej się poruszać w tym 30kg. pancerzu od lżej opancerzonych jednostek. Różnica powinna być jeszcze bardziej widoczna po ubiciu pod nim konia...Walcząc i biegając na polu bitwy, nie powinien doganiać lekkozbrojnych piechurów i łuczników. Powinien być odporniejszy na ciosy, ale oddawać mógłby 1 na 2 otrzymane? Oczywiście, dzięki pancerzowi odnosiłby mniejsze obrażenia, ale jak realistycznie to wówczas wyglądałoby. Szarża to potęga, ale przy zdobywaniu twierdzy i pieszo w polu...Powinna być różnica, w ten sposób rycerz przestałby być uniwersalną jednostką, dobrą zawsze i na wszystko. Wymuszałoby to bardziej realistyczną strategię gry i dobór wojska w zależności od zadania, a także umiejętne korzystanie z wad i zalet jednostek. Pytanie, czy da się zrobić coś takiego, aby staty. jednostki zmieniały się gdy zsiądzie z konia? Tego chyba nie było w żadnym modzie? W każdym bądź razie, nigdzie nie dostrzegłem takiej różnicy . To mogłoby zupełnie odmienić grę i sprawić, że stanie się bardziej realistyczna.


     Przepraszam, to nie powinno się tu znaleźć. Powinienem to wpisać w sugestiach i pomysłach. Tak też chciałem zrobić, ale nie udało mi się za pierwszym razem. To moja pierwsza wiadomość. Niech ktoś ją przeniesie gdzie trzeba, będę wdzięczny.

     Albo jeśli wolicie, możecie kontynuować ten wątek. Koncentrowałby się wyłącznie na sprawach, które mogłyby podnieść poprzeczkę realizmu zawartego w grze. Pozostawiam decyzję osobom do tego upoważnionym.
    « Ostatnia zmiana: Styczeń 04, 2011, 14:17:54 wysłana przez ZuLu »

    Offline jziomex

    • Tułacz
    • *
    • Wiadomości: 9
    • Piwa: 0
    Odp: Trochę realizmu nie zaszkodzi
    « Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 04, 2011, 20:10:29 »
    O właśnie mam zapytanie do twórcy modu, nie czytałem wszystkich postów więc... co do mojego zapytania, czy mod będzie tylko realistyczny i odnoszący się tylko do czasów średniowiecznych? czy nie będzie takich jednostek jak (podaje przykład) "Paladyn" itd.
    Oczywiście nie będę miał zastrzeżeń jak się pojawią takie jednostki.

    Offline DrapiChrust

    • Kmieć
    • *
    • Wiadomości: 67
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • SAY CHEESE
    Odp: Trochę realizmu nie zaszkodzi
    « Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 05, 2011, 17:59:45 »
    jziomex - kapkę offtopujesz. Tu jest mowa o realizmie mechaniki, a nie świata przedstawionego

    (ale ośmielę się odpowiedzieć za Daedalusa: nie, nie będzie)

    ZuLu -> masz sporo racji, z tego co pamiętam (a jestem racze laikiem, także proszę na mnie nie wjeżdżać o ile coś jednak pokręciłem :P) najcięższe zbroje kawaleryjskie bardzo marnie nadawały się do użytku pieszo - były po prostu ZA ciężkie i zbyt ograniczające ruchy. Ale też - logicznie rzecz biorąc - taki rycerz nie miał na stanie tylko jednej zbroi, gdyby potrzebował jednak wystąpić pieszo (no, jak się wyrusza z zamku na oblężenie to się wie po co się jedzie ;]) zabrałby po prostu ze sobą lżejszą zbroję, taką, z której w walce bez konia byłoby jednak więcej pożytku niż szkody.

    Jeżeli chodzi o zabawy w ciężką i lekką kawalerię, to raczej trudno by było odpowiednio poustawiać skrypty i statystyki. Problemem są choćby konie, które generalnie mają w zadzie czy niosą na sobie pana w skórzanym kubraku czy 130- kilogramowego człowieka-puszkę - ich prędkość i zwrotność zależy przede wszystkim od ich własnych statystyk i skilla właściciela. Nie mają też żadnego ograniczenia obciążenia - lekkie. szybkie konie stepowe udźwigną tyle co konie specjalnie hodowane do bitew, czyli wszystko.

    Jeśli zaś chodzi o ograniczenia z racji pancerza przy walce pieszo - tutaj trzeba by chyba było zwiększyć nieco bazową prędkość/bonus za atletykę jednocześnie podnosząc kary za każdy kilogram obciążenia. Chyba.
    ---
    Co do jednego się zgadzam na 100% - trochę nudne z czasem robi się to, że rycerze tłuką wszystko i wszystkich w każdych warunkach :/
    Gdybym był moderem... bada bada bidu bada bada bidu bidu bam...

    Offline Roland hr. Bretanii

    • Utracjusz
    • *
    • Wiadomości: 779
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Old, nervous and out of tune... RINGO!
    Odp: Trochę realizmu nie zaszkodzi
    « Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 05, 2011, 19:53:21 »
    Już dosyć dawno miałem styczność z uzbrojeniem średniowiecznym, ale na pewno mogę powiedzieć, że zbroja płytowa wbrew powszechnemu mniemaniu nie ograniczał pod żadnym względem jego posiadacza. Powiem więcej. Gdy zdarzyło się, że rycerz czy kopijnik, czy jakakolwiek inna osoba, która miała na sobie zbroję płytową spadła z wierzchowca i nie zrobiła sobie przy tym krzywdy (złamanie, skręcenie itp.) mogła w ciągu kilku sekund wstać i walczyć. Zrozumcie, że zbroja nie miała na celu unicestwienia swojego posiadacza, a pomóc mu w najcięższych sytuacjach.

    Cytuj
    taki rycerz nie miał na stanie tylko jednej zbroi,

    Z tego co mi świta w głowie zbroja to cholernie drogi sprzęt. To nie było ubranie podobne do garnituru, które można było wyciągnąć z szafy i w zależności o nastroju założyć i wyjść...

    Mówię, że mogłem się mylić. Miałem dużą przerwę od momentu, gdy ostatni raz miałem okazję przeczytać jakąś książkę dotyczącą uzbrojenia. Najlepiej gdy zweryfikują to Blitz, Amoresso lub taka sympatyczna pani, której nicku nie pomnę, a pojawia się na naszym forum i zajmuje się odtwórstwem realiów średniowiecza.

    Offline Blitzwing

    • Gawędziarz
    • *
    • Wiadomości: 1077
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Trochę realizmu nie zaszkodzi
    « Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 05, 2011, 20:14:26 »
    Specjalistą uzbrojenia dojrzałego i późnego średniowiecza nie jestem, ale troche się orientuję. Z tym sekundowym wstawaniem bym nie przesadzał. Biorąc pod uwagę zlecenie z konia w pełnej zbroi trochę ogłuszony musiałby być. No i walka piesza rycerzy w zbroi przystosowanem pod jazde konną nie była dobrym pomysłem. Piechota była zazwyczaj w posiadaniu broni drzewcowej która takiego rycerza mogłaby dosyć szybko unicestwić.
    Zbroje były drogie, jednak szanujący się rycerz, biorący udział w wojnach zapewne nie miał jednego kompletu. Nie mówię o całej zbroi ale o elementach. No i przecież nie trzeba zawsze przywdziewać całej zbroi, np. podczas oblężeń. No i były też zbroje płatowe i zbrojnikowe, które wydaje mi się były wygodniejsze niż płyty.
    Sława!

    Offline ZuLu

    • Tułacz
    • *
    • Wiadomości: 6
    • Piwa: 0
    Odp: Trochę realizmu nie zaszkodzi
    « Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 06, 2011, 01:01:36 »
      Fakt, zbroje były drogimi zabawkami, a co do kilku ich kompletów, to taki rycerz musiałby posiadać przynajmniej jednego giermka, który by to za nim dźwigał i oczywiście czyścił, bo żelazo ma to do siebie, że zżera je rdza i o taką zbroję należało dbać.

      Mam pomysł: Spadające statystyki zbroi...chyba,że ją wyczyścisz. lub komuś za to zapłacisz, zbrojmistrzowi np. Rycerz w przeżartej rdzą zbroi, to nie to samo co w nowiutkiej, zadbanej. Wprawdzie w grze są rożne rodzaje pancerzy typu: zardzewiała zbroja płytowa, kiepska zbroja płytowa itp. Rzecz w tym, że ten stan jest nienaruszalny. Kupujesz i nigdy się nie psuje, ale gdyby trzeba ją było czasem samodzielnie, lub poprzez kogoś naprawić, bo nie wiesz czy wytrzyma kolejną bitwę, (o jeden most za daleko;)) Mogłaby zostać roztrzaskana tak jak tarcza?


      Co do ciężaru  i zwinności, wciąż uważam że 30kg. zbroi rycerze nie poruszali się jak baletnice. Owszem powinni mieć potężną szarżę konną, ale na pieszo...Hmmm..."Królestwo Niebieskie" oglądaliście? Ile da się przejść w takim pancerzu z bronią. Pomińmy aspekt upału na pustyni i wróćmy na własne podwórko. Jagiełło podobno przetrzymał ciężkozbrojne rycerstwo Zakonu Krzyżackiego na słońcu i zwlekał z bitwą, aż "skruszeją", czyli zmęczą się od ciężaru zbroi, ekwipunku i upału. Ciężka jazda została stworzona do zadania jednego decydującego uderzenia. Przełamania linii. Jak husarze pod Wiedniem np. I albo im się udało, albo nie... Mogę się mylić, ale sięgając do swoich zasobów wiedzy historycznej,nie przypominam sobie częstej powtarzalności szarż konnicy.



     Mam następujące sugestie co do poprawy realizmu:


    - Rycerze nie biegają, w każdym razie nie szybciej od nieopancerzonych.
    - Zbroja rdzewieje, miecze itp. tez oczywiście mogą.
    - Trzeba ją czyścić samemu, lub płacić za to.
    - Zwiększone obrażenia w zależności od stanu pancerza
    - Rozpad zbroi na polu walki? A wtedy...No cóż, trzeba się dwoić, troić i przepoczwarzać do sześcianu, albo jakoś tak;)
    - Zwykłe zrzucenie zbroi, przecież można było, a wtedy znowu biegasz i skaczesz zwinnie niczym baletnica
    - Ostrzenie miecza (broni) , tępy= mniejsze obrażenia
    - Złamanie miecza (broni) w trakcie walki... Ojjj...nie dobrze !;)

    - Po upadku z konia, nie zrywasz się w jedną sekundę
    - Możliwość wożenia ze sobą tylko jednej zapasowej zbroi, lub wynajęcie giermka do dźwigania ekwipunku. Giermków widziałem w modzie Europe 1080, mieli ich rycerze werbowani w miastach, ale nie sprawdziłem do czego w nim służą. Mam za słaby sprzęt jak na mapę tego moda.
    - specjalizacja niektórych jednostek, dająca im przewagę w konkretnych sytuacjach np. szybsze wspinanie się na mury? Oprócz oczywiście istniejącej specjalizacji zgodnej z duchem danej frakcji. Jakieś specjalistyczne jednostki w grze, do wynajęcia, lub dla każdej frakcji ?

    - Za DrapiChrustem: kary za obciążenie powyżej pewnego standardowego poziomu balansu. Całkiem ciekawe rozwiązanie problemu, znane jest z wielu gier. Tylko, że nie mówimy o o sobie jednym, jako graczu, ale o całym rycerstwie w grze. Nie wiem w jaki sposób zmienić cały system, aby wyliczał ciężar dla każdego rycerza z osobna. Jednak wprowadzenie tego elementu nawet tylko dla gracza, lub dodatkowo jego towarzyszy, także zmienia podejście do strategii w grze.

     Nie wiem, czy istnieje możliwość wprowadzenia którejkolwiek z tych opcji, ale byłoby nad czym myśleć i kombinować w grze...oj byłoby;)
    « Ostatnia zmiana: Styczeń 07, 2011, 16:16:53 wysłana przez ZuLu »

    Offline Skrabek

    • Pijus
    • *
    • Wiadomości: 251
    • Piwa: 0
    Odp: Trochę realizmu nie zaszkodzi
    « Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 06, 2011, 11:49:38 »
    No prędkość powinna spadać, jak dla mnie jeśli postać ma na sobie powyżej 30kg nie powinna mieć możliwości biegania, dzięki temu jedynym sposobem na szybkie przemieszczanie się byłyby konie. Oczywiście i one zostałby zwolnione zależnie od ciężaru, powiedzmy za każde 10kg spada nam jazda konna o jeden, podczas jazdy, nie wchodzenia na konia, albo inaczej je spowolnić. No i umiejętności walki bronią powinny spadać, nie tylko łucznictwo, bo jednak walka wymagała wygibasów a zbroja płytowa nie pozwalała na wygięcia każdej części ciała w każdą stronę. W ten sposób lekka piechota była by wstanie rozłożyć rycerzy, i pojawiły by się w końcu ścieżki rozwoju które były niedostępne ze względu na małe korzyści które z nich płynęły.

    Oddzielną opcją byłoby dodanie wytrzymałości, trzeciego wskaźnika. Dajmy na to ma on poziom 1000, za każdy 1m który przeszedłeś masz -0,1 do wskaźnika, za każdy cios, -5 i -1 za blok. To trudne i obciążyło by procesor, ale jeśli się da...

    Offline ZuLu

    • Tułacz
    • *
    • Wiadomości: 6
    • Piwa: 0
    Odp: Trochę realizmu nie zaszkodzi
    « Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 07, 2011, 04:01:09 »
     Skarbek, jeśli chodzi o prędkość koni, to można je chyba dobrać odpowiednio do każdej jednostki w grze, więc też niejako odgórnie ustawić ich prędkość w zależności od ekwipunku jaki dana jednostka posiada. To chyba załatwia problem prędkości poszczególnych rodzajów wojsk. Rycerz dostaje konia wolniejszego, ale mocno opancerzonego, a lekka jazda konie szybsze, za to słabo opancerzone.

     Chodzi raczej o to co się dzieje z samym rycerzem po "niefortunnym upadku" z konia;) Owszem zgadzam się z Tobą, co do  zmęczenia, bo jak mniemam to właśnie miałeś na myśli. I zgadzam się co do możliwości jaką to wszystko daje jeżeli chodzi o nowe możliwości rozwoju jednostek. Chyba mogłyby powstać jednostki o konkretnej specjalności, może nawet o wąskiej specjalizacji. Jak na razie oprócz łuczników, kuszników, oszczepników itp. reszta jest dobra na wszystko, wyposażenie tez jest uniwersalne. Nie robi różnicy to, czy trzeba zdobywać zamek, miasto, czy walczyć z konnicą, lub innymi rodzajami jednostek w polu.

      Dopisuję specjalizację w 6 poście :)

    Offline Skrabek

    • Pijus
    • *
    • Wiadomości: 251
    • Piwa: 0
    Odp: Trochę realizmu nie zaszkodzi
    « Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 07, 2011, 11:23:05 »
    @UP Chodziło mi o to, że gracze przeważnie wybierają ciężkozbrojnego rycerza, bo jeśli będą lekkozbrojną piechotą każdy ich rozwali. Oczywiście nie żeby walka czołgiem była zła, ale jest mało różnorodna. Taki multi, ciężko opancerzony piechur spotyka się z słabo opancerzonym pikinierem, lub łucznikiem i rozpoczyna się, zażarta walka. W single to jest prostsze: Jesteś czołgiem? Nie: przegrywasz. Tak: wygrywasz. Jedynie kiedy się przydaje szybkość to gonitwa za khiergitami. Dlatego padła moja propozycja (bliska tematowi) aby osłabić czołgi i dać szanse innym typom jednostek, no i zmusić rycerza do zmiany ekwipunku na inny, zależnie od sytuacji.

    Co do kupowania kilku zbroi... Właściwie rycerz mógł mieć jedną własną i inne zdobyte w pojedynkach na innych rycerzach. Wystarczy przeczytać Krzyżaków Sieńkiewicza, może nie jest to idealne źródło historyczne ale można poznać zwyczaje rycerskie, takie jak pojedynki i zasadę "wygrany bierze wszystko".

    A podczas upadku powinno się dłużej wstawać bo te wstawanie jest "sztuczne". A co do upadku, najczęściej powodował oszołomienie, bo jak wspomniałem zbroja nie wyginała się jak bawełna, we wszystkie strony, więc szansa na to, że zgięła się jak papier i umożliwiła pęknięcie kości jest nikła.

    Offline ZuLu

    • Tułacz
    • *
    • Wiadomości: 6
    • Piwa: 0
    Odp: Trochę realizmu nie zaszkodzi
    « Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 07, 2011, 16:09:58 »
     Skrabek, osobiście nie mam nic przeciwko takim "czołgom" i jestem za istnieniem takich jednostek w grz. Powiem więcej, mogą być jeszcze bardziej przypakowane i trudniejsze do zabicia.


     Cała rzecz polega na tym, że powinny wiązać się z tym pewne ograniczenia. Czyli plusy i minusy, oraz prawa fizyki i zwykłego ludzkiego organizmu, którym takie jednostki powinny podlegać, jak i wszystkie inne, bo na razie są tylko same plusy bycia czołgiem, a co za tym idzie, gra przestaje być ciągłym wyzwaniem i nie zmusza do główkowania, a na tym chyba cała zabawa powinna polegać.

      Różne nagrody w pojedynkach i na arenach? Np. rumak pełnej krwi, miecz z damasceńskiej stali itp. Osobiście zdecydowanie popieram, gdyż to było zgodne z ówczesną rzeczywistością. Po wygranym pojedynku można byłoby zabrać zbroję i broń przeciwnika (lorda), lub mu ją zostawić. Odpowiednio + lub - do stosunków z lordem. To dodałoby wielkiego smaczku rozgrywce.

      Przepraszam, jeśli
    trochę wjeżdżamy do wątku o sugestiach, ale chyba nie da się tego uniknąć, gdyż jest to po części powiązane. Rozmawiamy o czymś, co może sprawić iż rozgrywka stanie się bardziej realistyczna, ale jednocześnie musimy delikatnie sugerować w jaki sposób można to osiągnąć, aby wypadało  jak najlepiej w grze, a że pomysłów na to nie brakuje...;)

      Proszę o wyrozumiałość i cierpliwość, być może uda nam się wymyślić i zaproponować coś, co Daedalus być może mógłby wykorzystać w swoim modzie.

    « Ostatnia zmiana: Styczeń 07, 2011, 16:25:41 wysłana przez ZuLu »

    Offline Skrabek

    • Pijus
    • *
    • Wiadomości: 251
    • Piwa: 0
    Odp: Trochę realizmu nie zaszkodzi
    « Odpowiedź #10 dnia: Styczeń 07, 2011, 22:13:46 »
    @UP mówisz mi o nieistniejących minusach i dużych plusach, a dokładnie o to samo mi chodzi, ja też nie mam nic przeciw czołgom ale pozostawmy jakąś różnorodność wśród przydatności postaci.

    Offline PrzydatnyCzłowiek

    • Kmieć
    • *
    • Wiadomości: 55
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Trochę realizmu nie zaszkodzi
    « Odpowiedź #11 dnia: Styczeń 08, 2011, 00:26:56 »
    Hmmmmm Dobre propozycje. Dodam coś od siebie, moim zdaniem konie powinny mieć wiekszą szarzę ok.90. Skuteczni przeciwko kawaleri byliby tylko włócznicy i pikinierzy. Jeżeli ktoś by jakoś przeżył byłoby można dodać długą animację wstawania.
    Piechota w menu dowodzenia powinna być podzielona na włóczników tarczowników ( chodzi mi o ludzi z czymś jednoręczynym)
    i ciężkich piechurów(z czymś oburęcznym). Wykluczyło by to zmiany trybu miecza z onehand na twohand i na odwrót. Kawaleria powinna być również cholernie droga i skuteczna. Przydałoby się dodać skrypt, który umożliwia graczowi i botom z pikami/włóczniami na nastawienie piki/włóczni, tak jak to robi kawaleria.Działałoby to na piechotę i kawalerię.

    Offline Krash

    • Kmieć
    • *
    • Wiadomości: 63
    • Piwa: 0
    Odp: Trochę realizmu nie zaszkodzi
    « Odpowiedź #12 dnia: Styczeń 08, 2011, 16:44:32 »
    Cytuj
    Przydałoby się dodać skrypt, który umożliwia graczowi i botom z pikami/włóczniami na nastawienie piki/włóczni, tak jak to robi kawaleria.Działałoby to na piechotę i kawalerię.

    Dla gracza taki skrypt istnieje (chyba), tyle że  z tego co pamiętam trzeba stworzyć swoją animację. Ale boty chyba go nie wykorzystują.

    Offline ZuLu

    • Tułacz
    • *
    • Wiadomości: 6
    • Piwa: 0
    Odp: Trochę realizmu nie zaszkodzi
    « Odpowiedź #13 dnia: Styczeń 09, 2011, 03:56:58 »
      Oczywiście, potrzebne są jednostki, które byłyby w stanie zatrzymać, lub mocno spowolnić konnicę, jazdę, kawalerię itp.W każdej nacji, chyba że dana nacja dysponuje własna potężna jednostką konną, lub z definicji ( ducha frakcji) opiera się głównie na jeździe. Wówczas gracz sam zdecyduje czy odpowiada mu gra tą frakcja. Będzie miał ciekawy dylemat mając świadomość, że inne frakcje mają jednostki, które mogą zatrzymać jego jazdę...lub przy odpowiedniej taktyce, nawet wykluczyć ją z walki. Chociażby w średnim stopniu zmniejszyć jej skuteczność. Zasada papier, nożyce, kamień w grze, lub podobna. Brakuje tego, więc rycerz jest uniwersalną jednostką i strategia, oraz taktyka opiera się głównie na nim. Byłoby całkiem ciekawie, gdyby cała reszta nie była tylko miłym dla oka dodatkiem, a wręcz niezbędnym składnikiem armii, taktyki i świadomego wyboru strategii gry.

    - brak jednostki uniwersalnej - co jest dobre do wszystkiego, jest niedobre do wszystkiego innego;)

      Nie wiem, być może Daedalus wprowadził podobne schematy w swoim modzie. Bardzo możliwe, że to szalenie trudne i być może nawet niewykonalne z powodu różnych ograniczeń w swobodzie działania,( tworzenia)  które gra narzuca modderowi. Pewnie wiele  z nich jest nie do obejścia. Zapytajcie go sami, przecież będzie wiedział najlepiej. Może wypowie się na temat pomysłów, które  powstają w tym wątku.
    « Ostatnia zmiana: Styczeń 09, 2011, 04:14:20 wysłana przez ZuLu »

    Offline kielich94

    • Tułacz
    • *
    • Wiadomości: 1
    • Piwa: 0
    Odp: Trochę realizmu nie zaszkodzi
    « Odpowiedź #14 dnia: Lipiec 15, 2011, 10:42:14 »
    No i jednak mod nie powstanie, z góry do przewidzenia to było...