Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Kultury  (Przeczytany 37746 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Roland hr. Bretanii

    • Utracjusz
    • *
    • Wiadomości: 779
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Old, nervous and out of tune... RINGO!
    Odp: Kultury
    « Odpowiedź #90 dnia: Listopad 01, 2009, 08:30:26 »
    Cytuj
    Zapomniałbym prawie... mam nadzieję że nie będzie broni palnej? Ten wynalazek jest fajny w CoDzie czy BFie ale w M&B zupełnie psuje rozgrywkę. Byle wieśniak może rozwalić rycerza jedną kulką...

    I w czym problem?

    Mimo, że jestem zafascynowany średniowieczem, to jeśli Daedalus wrzuciłby broń palną to bym się nie pogniewał (ale chyba nie zrobi takiej miesznki;)). Uważasz, że rycerz to overpower (jak to mówi jeden z naszych forumowiczów;))? Toż to normalny człowiek i nie rzadko różnił się od zwykłego pospólstwa...;P

    Offline Zdunio

    • Kmieć
    • *
    • Wiadomości: 84
    • Piwa: 0
    • Życie i śmierć dla narodu
    Odp: Kultury
    « Odpowiedź #91 dnia: Listopad 01, 2009, 09:24:47 »
    Nom, żaden problem z bronią palną. Urozmaiciło by to tylko rozgrywke...

    Offline Jezus

    • Hulaka
    • *
    • Wiadomości: 566
    • Piwa: 0
    Odp: Kultury
    « Odpowiedź #92 dnia: Listopad 01, 2009, 09:34:36 »
    Gra z bronią palną wygląda tak:

    repeat
     strzał;
     skok za drzewo;
     przeładowanie;
     wyskok zza drzewa;
    until (enemy=0)or(ammo=0);

    Powiedz mi gdzie tu zabawa? Nie wybiegniesz zza drzewa bo maja cię na hita, fakt, możesz się za tarczą schować ale tarcza tez jest na hita. Samemu też się nudno strzela z broni palnej: celujesz tam gdzie chcesz bo pocisk leci idealnie prosto, każdy pada po 1 pocisku a przy strzelaniu konno rozwalają ci wierzchowca zanim załadujesz. Gra staje się kampieniem i wygrywa ten kto ma więcej strzelców/szybsze strzelby.
    Co do nadludzkiego rycerza: wiem że to człowiek jak każdy inny ale dodanie do gry broni palnej spowoduje że robienie jakiejkolwiek innej jednostki niż strzelec zupełnie się nie opłaca. Normalnie samymi łucznikami nie rozwalisz konnicy czy rhodockich pawęzników, dlatego robisz sobie tez piechotę i konnicę. Armia strzelców z bronią palną poradzi sobie ze wszystkimi: każda tarcza, koń, człowiek itd poddaje się po 1-2 pociskach. W skrócie: w M&B broń palna strasznie psuje rozgrywkę, do tego taka gra nudzi się o wiele szybciej.
    @DOWN
    Nie. Minus tego jest taki że kolesia z płytówce z kolei jest trudno zabić mieczem.
    « Ostatnia zmiana: Listopad 01, 2009, 15:33:48 wysłana przez Jezus »
    Jestem zajebisty a najlepszym dowodem na to jesteś właśnie Ty.

    Offline Kąbiner

    • Hulaka
    • *
    • Wiadomości: 563
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Kultury
    « Odpowiedź #93 dnia: Listopad 01, 2009, 13:50:04 »
     Jeśli chodzi o broń palną to radzę zagrać w mod "Brutality" ,sprawę tą rozwiązano tam chyba najlepiej.Są tam tylko 2 "karabiny" a właściwie to bardziej pasowało, by "armatki na patykach"(Handgonne) wygląda to mniej więcej tak:
    (click to show/hide)
    oczywiście są one o wiele mniejsze,zadają 85/90 dmg ,a ich celność przy zerowym skill'u "firearms" jest beznadziejna ,jednak, gdy już się takiego delikwenta trafi to albo jest trup na miejscu  albo kilka metrów dalej z ręki jakiegoś piechociarza.Używają ich Swadianie i Rhodocy lecz gdy ci pierwsi korzystają z nich jedynie jako wsparcia dla kawalerii ,to ci drudzy mają ich całkiem sporo i potrafią nimi wyrządzić  naprawdę wiele szkód.Dodatkowo mogę powiedzieć, że broni tej nie da się w żaden sposób zdobyć/kupić, więc nie ma co marnować punktów na szkolenie swojej postaci w broni palnej.Jednak rycerstwu prawie nic nie robi, gdyż jeżdżą oni n a chargerach i noszą albo płytówki albo te całe "Couir Buil"(czy jakoś tak).I co?Pasuje taka broń palna?  
    « Ostatnia zmiana: Listopad 01, 2009, 14:04:46 wysłana przez Kąbiner »

    Offline Xax

    • Kmieć
    • *
    • Wiadomości: 83
    • Piwa: 0
    Odp: Kultury
    « Odpowiedź #94 dnia: Listopad 02, 2009, 22:06:56 »
    tez uważam, ze broń palna popsułaby rozgrywke, chodźby dlatego, ze psuje klimat (broń palna w średniowieczu nie bardzo pasuje)

    Offline Blizbor

    • Tułacz
    • *
    • Wiadomości: 7
    • Piwa: 0
    Odp: Kultury
    « Odpowiedź #95 dnia: Listopad 02, 2009, 23:44:55 »
    (broń palna w średniowieczu nie bardzo pasuje)

    Chyba słabo znasz historię kolego ;-) Pierwsza broń palna pojawiła się w Europie już w XIV w. były to tzw. Piszczele (handgonne), pod Grunwaldem w XV w. broni palnej używali zarówno Polacy jak i Zakon Krzyżacki. No i wcale nie były takie znowu niecelne (w ludzką sylwetkę pojedynczy strzelec mógł trafić z odległości ok. 25 kroków), zaś siłę ognia posiadały taką, że z pewnej odległości nawet 2 mm grubości płytowy pancerz się poddawał. Dla zainteresowanych, poniżej podaję link do strony www Ulricha Bretschera, Niemca który bywa czasami na rekonstrukcji bitwy pod Grunwaldem, gdzie jest jednym ze strzelców używających piszczeli (polecam zobaczyć na stronie replikę piszczeli znalezionej w Gdańsku [Danziger Gonne] - dzieło sztuki) : http://www.musketeer.ch/blackpowder/handgonne.html
    « Ostatnia zmiana: Listopad 02, 2009, 23:48:00 wysłana przez Blizbor »

    Offline Zdunio

    • Kmieć
    • *
    • Wiadomości: 84
    • Piwa: 0
    • Życie i śmierć dla narodu
    Odp: Kultury
    « Odpowiedź #96 dnia: Listopad 03, 2009, 12:57:00 »
    Lucznicy i kusznicy byli tylko częściej wykorzystywani, bo wtedy nei było jeszcze pancerzy, które dawały 100% na odbicie pocisku, a do tego szybkostrzelność...

    Offline Roland hr. Bretanii

    • Utracjusz
    • *
    • Wiadomości: 779
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Old, nervous and out of tune... RINGO!
    Odp: Kultury
    « Odpowiedź #97 dnia: Listopad 03, 2009, 14:21:10 »
    Żaden pancerz nie da Ci 100% pewności, że nie przebije go pocisk -.-

    Offline Xax

    • Kmieć
    • *
    • Wiadomości: 83
    • Piwa: 0
    Odp: Kultury
    « Odpowiedź #98 dnia: Listopad 03, 2009, 16:43:24 »
    (broń palna w średniowieczu nie bardzo pasuje)
    Chyba słabo znasz historię kolego ;-) Pierwsza broń palna pojawiła się w Europie już w XIV w. były to tzw.
    Tym się nie interosowałem kiedy powstała broń palna, poprosru chodziło mi o to, że takie ogólne wyobrażenie o średniowieczy jakoś o broni palnej nie za bardzo, lepiej jak bedzie jak jest, czyli bez broni palnej, ale to tylko moje zdanie i kulku jeszcze osób, moze większość by wolała, żeby było

    Offline DrapiChrust

    • Kmieć
    • *
    • Wiadomości: 67
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • SAY CHEESE
    Odp: Kultury
    « Odpowiedź #99 dnia: Listopad 03, 2009, 18:30:56 »
    Ktoś tą dyskusję powinien przenieść w odpowiednie miejsce.... ale ja też jestem ZDECYDOWANIE przeciwko broni palnej.
    Gdybym był moderem... bada bada bidu bada bada bidu bidu bam...

    Offline Roland hr. Bretanii

    • Utracjusz
    • *
    • Wiadomości: 779
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Old, nervous and out of tune... RINGO!
    Odp: Kultury
    « Odpowiedź #100 dnia: Listopad 03, 2009, 19:44:39 »
    Oj dajcie już spokój. To czy będzie broń palna czy nie zależy od Daedalusa.

    A tak gwoli ścisłości to proch pojawił się w Europie już w XIII wieku;P

    EDIT:

    Cytuj
    Ale chyba do wciągania nosem ;D

    Mam nadzieję, że to był tylko żart, bo przy pierwszej lepszej okazji będę Cię gnębił...-.-
    « Ostatnia zmiana: Listopad 03, 2009, 19:54:16 wysłana przez Roland hr. Bretanii »

    Offline Talar

    • Moczymorda
    • *
    • Wiadomości: 186
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Kultury
    « Odpowiedź #101 dnia: Listopad 03, 2009, 19:50:35 »
    A tak gwoli ścisłości to proch pojawił się w Europie już w XIII wieku;P

    Ale chyba do wciągania nosem ;D  A tak na serio to nie wiem kiedy pojawiła się broń palna bo mnie ona zbytnio nie interesuje, ale mam nadzieję, że nie pojawi się w tym modzie.

    A żeby nie zaśmiecać drugiego wątku: Daedalus, rozważałeś wprowadzenie form ranks do moda? Bo po screenach wygląda interesująco, ale nie wiem czy nie jest tak zabugowane jak formacje, a bezsensu byłoby przesiedzenie nad poprawianiem skryptów przez kolejne pół roku, skoro w tym czasie można zrobić duuużo więcej!

    Offline Joannes

    • Pielgrzym
    • *
    • Wiadomości: 24
    • Piwa: 0
    Odp: Kultury
    « Odpowiedź #102 dnia: Listopad 06, 2009, 18:28:24 »
    Co do obrazka powyżej: to przypadkiem nie jest hakownica? (co prawda  troszkę spora, ale niczego innego nie przypomina mi)

    Offline Wezyk

    • Bywalec
    • *
    • Wiadomości: 855
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Kultury
    « Odpowiedź #103 dnia: Listopad 08, 2009, 14:02:09 »
    Lucznicy i kusznicy byli tylko częściej wykorzystywani, bo wtedy nei było jeszcze pancerzy, które dawały 100% na odbicie pocisku, a do tego szybkostrzelność...

    Chyba śmieszny jesteś tak jak powiedział Roland nie było takich pancerzy, a jak nie wierzysz to poczytaj sobie o bitwie pod Azincourt i powiedz czy rycerz w zbroi płytowej ma szanse z wyszkolonym łucznikiem który strzela na 300m , wiesz jaką strzała ma ogromną prędkość !!!
     
    Zero poczucie humoru... Zupełnie jak w IG...

    Offline Joannes

    • Pielgrzym
    • *
    • Wiadomości: 24
    • Piwa: 0
    Odp: Kultury
    « Odpowiedź #104 dnia: Listopad 08, 2009, 20:35:51 »
    Cytuj
    powiedz czy rycerz w zbroi płytowej ma szanse z wyszkolonym łucznikiem który strzela na 300m
    Oczywiście że miał.
    Po 1. 300 metrów to nie był zasięg skuteczny, po przebyciu takiej odległości strzała nawet nie zrobiłaby siniaka uzbrojonemu rycerzowi.
    Po 2. nie każdy Francuz biegał w zbroi płytowej, a takiej nie potrafiła przebić strzała.
    Po 3. przyczyną klęski fracuzów pod Azincourt były złe warunki pogodowe, tłok i kiepskie dowództwo. Nie wiem, po jakie licho ciągle przytaczacie tą bitwę w dowodzie, że łuki przebijały 10 rycerzy na wylot, uzbrojonych w płytówy z 2km (hiperbolizowane celowo). -.- W bitwie, gdzie warunki nie były korzystne dla łuczników (np.  pod Patay), łucznicy mimo przewagi liczebnej po prostu dostali w tyłek od rycerzy. Bezsensem jest przytaczanie sytuacji, nie podając okoliczności, tak samo jak często robicie w dyskusjach o kuszy i łuku podając Crecy (co z tego, że kusznicy nie mieli osłon, byli zmęczeni, cięciwy przemoczone a Anglicy na wzniesieniu, łuk lepszy od kuszy !!!). Równie sensowne jest twierdzenie, że kozacy byli uber wypasieni, a jeden za 10 husarzy, bo wygrali Żółte Wody (szczegóły, że bitwa trwałą 2,5 tygodnie, a 1500 Polaków (w tym 100 husarzy) walczyło z 15k przeciwników), albo Korsuń (zasadzka w wąwozie), po obejrzeniu Hoffmanów i innych.