Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I  (Przeczytany 42487 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Bruce Campbell

    • Lew
    • Towarzysz
    • *
    • Wiadomości: 8432
    • Piwa: 923
    • Płeć: Mężczyzna
    • PodPułkownik 1ppS, Cesarz THD, Giermek 21pp
      • datadream2004 コギ花
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #240 dnia: Marzec 06, 2015, 17:55:43 »
    Marcus Trethvey
    -Doprawdy! Nie godzi się, by rycerz mordował ludzi jak jaki pospolity łotrzyk! Prawda, że może i moja matka była k***ą, ale rycerz to rycerz i swój honor mam! Choć z drugiej strony... Niech tak będzie Garvalecie. Mam jeno jedną dłoń i nie podołam temu mocarzowi. Postaraj się wytrwać do odpowiedniego momentu, wszak może mię obserwować ta kobieta, ona jest chyba wiedźmą, źle jej z oczu patrzy! Lub... jest jeszcze jedno wyjście. Gdzieś tu się podział ten elf, on się chyba lepiej do tego nada, no i nie splamię mego honoru - szepcę towarzyszowi, po czym nieznacznie odsuwam się na bok. Nie próbuję od razu okrążyć przeciwnika by ten nie zorientował się w mych zamiarach. Sprawdzam, czy miecz luźno wychodzi z pochwy, po czym rozglądam się za elfem, który siedział z nami przy stole. Jeśli go widzę, to podchodzę do niego z nowym pomysłem w głowie i szepcę:
    -Widzisz drugiego człowieka, Garvaletha? Zaraz będzie walczył z tym zbirem. Ostrożnie podkradnij się za jego plecy w trakcie ich walki i ubij tego czerwonego drania
    Jeśli nie znajduję nigdzie wzrokiem elfa, lub ten odmawia, opieram się o którąś ze ścian w pobliżu czerwonego i Garvaletha w oczekiwaniu na nadchodzącą walkę. Opieram jedną dłoń na rękojeści miecza, w razie gdyby któryś z wojowników spróbował na mnie ruszyć.

    Offline Peterov

    • Awanturnik
    • *
    • Wiadomości: 1858
    • Piwa: 104
    • Płeć: Mężczyzna
    • Die for the Emperor or die trying
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #241 dnia: Marzec 06, 2015, 18:18:29 »
    Sheldon "Baryłka" Yaricdo


    Po chwili zdumienia spowodowanego obecnością wszystkich tu zgromadzonych(z wyjątkiem baby) stoi i przytakuje lekko skołowany.
    Jasne, daj mi chwilę - Wypowiadam te zdanie gdy otrząsnę się z szoku.
    Pakując swoje rzeczy, kątem oka obserwuje towarzystwo na pewno już podirytowane moim ślamazarnym pakowaniem się.
    Trusia, a co z obiadem? - Zwracam się do naszej kucharki, nie oczekując odpowiedzi.
    Podrywając swoje manatki i 4 litery do góry dołączam do szefa.

    Offline huth

    • Senior
    • *
    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #242 dnia: Marzec 06, 2015, 19:47:27 »
    Truśka
    Odpowiadając Sheldonowi
    - Co z obiadem?? Jakbyś się tak nie guzdrał, to może by coś było! eh..
    Poirytowana i głodna, acz rezolutna Truśka zabiera swój plecak i 'oprzyrządowanie kuchenne'.
    - Gotowa do akcji, Szefie - wymruczała.

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Krzyżowiec
    • *
    • Wiadomości: 4279
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #243 dnia: Marzec 18, 2015, 20:47:23 »
    Sheldon i Truśka

    Szef spojrzał po swoich towarzyszach, uśmiechnął się i wydał "rozkaz wymarszu". Kolumnę otwierał on sam, po środku szli Trusia z Sheldonem, a zamykali Dherko i Diana. Szli tak przez dłuższą chwilę, nic nie zapowiadało tego, co ujrzeli po chwili, gdy wyszli z zaułku. Gdy tylko wyszli z niego, zauważyli uciekających ludzi. Co chwilę ktoś krzyczał "mord!", "tam się leje krew!", "uciekajcie dobrzy ludzie!". Szef ciężko przeklnął w myślach, bo domyślił się, że nastał czas kłopotów.
    - Sprawdźmy co tam się dzieje. W razie kłopotów Sheldonie pilnuj Truśki. Dherko zostanie z wami. Ja z Dianą będziemy w razie czego odpowiadać - po czym truchtem pobiegł "pod prąd ludzi". Ruszyliście szybko za nim starając się nie stracić go z oczu. Po krótkim biegu (gdzie podejrzewam Sheldon i Trusia dostali zadyszki [ :) ] ) dobiegli w pobliże karczmy. Zauważyliście, że leżą jakieś dwa ciała przed karczmą. Sama karczma jak było widać trzyma się dosłownie "na słowo". Szef z Dianą podbiegli do ciał, sprawdzając czy to nie ktoś od nich. Dherko powiedział : - Jak będą kłopoty, będę was ubezpieczał najpierw z kuszy. Mam nadzieję krasnoludzie, że nie zmęczyłeś się bardzo tym biegiem i będziesz w stanie wspomóc mnie. Truśko, jak tylko zaczną się kłopoty biegnij ile sił w nogach do strażnicy miejskiej. Będzie tam przesiadywał pewien starszy jegomość z siwym wąsem. Powiedz mu, że Verator potrzebuje jego pomocy pod dżinem. On już będzie wiedział jak zareagować. Ty za to - wskazał na Arnulfra - pobiegniesz z nią jako osłona - nie oczekując na reakcję swojego oddziału wziął ciężką kuszę w ręce i przeładował bełt. Tymczasem Diana krzyknęła długim "NIE!" jak tylko Szef odwrócił ciało Erharda. Erhard wyzionął ducha wykrwawiając się. Szef tylko zamknął mu powieki, po czym wyciągnął swój miecz i powiedział - Zostań tutaj. Wspomóż Dherko i resztę grupy - po czym wbiegł do karczmy.

    Karczma

    - Ty śmiesz kmieciu tak się odzywać?! - krzyknął czerwony w stronę Garvaletha - stawaj psie! - po czym podbiegł do swojego nowego przeciwnika i uderzył na skos z prawej do lewej strony. Marcus tymczasem podszedł do ostatniej znanej pozycji elfa, lecz tego już nie było. Cofając się pod ścianę nie zauważył, że czarodziejka już go spostrzegła i zaczęła "tkać" zaklęcie. Co robisz Marcusie?
    Tymczasem Karl myślał, że swoim atakiem zaskoczy zielonego. Nic z tych rzeczy. Zielony pewnie przyjął uderzenie na swój dwuręczny topór, po czym zamachnął się tak potężnie, że tarcza która służyła mu przez wiele lat postanowiła się poddać. Po prostu rozpadła się pod uderzeniem zielonego. Wróg tylko szczerze się uśmiechnął i zadał ponowne uderzenie z prawej strony. Co robisz Karl?

    Offline huth

    • Senior
    • *
    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #244 dnia: Marzec 19, 2015, 23:25:04 »
    - O żesz ty... - wysapała - W tym kraju co krok napady i zbrodnie! Jużem wolała Kaedven...

    Offline Peterov

    • Awanturnik
    • *
    • Wiadomości: 1858
    • Piwa: 104
    • Płeć: Mężczyzna
    • Die for the Emperor or die trying
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #245 dnia: Marzec 20, 2015, 12:25:56 »
    Sheldon "Baryłka" Yaricdo

    Na mą brodę. - Wzdycham w myślach - Albo tutejsza architektura jest tak nietypowa, albo te dziury w ścianie wywalił jakiś olbrzym
    Odwracając się do kusznika pytam się z zdziwieniem w głosie.
    Yyyyyy... Ja mam tam pójść? Chopie tu trza mi czegoś wincej niźli toporka by tam pakować swą rzyć samemu.

    Offline huth

    • Senior
    • *
    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #246 dnia: Marzec 20, 2015, 22:12:51 »
    - To... to ja na wszelki wypadek pobiegnę do straznicy.. - starała się ukryć strach przed kolejną walką.
    Biegnie na ile pozwala jej jej* tusza, ale napedza ją obawa, że wszystko się znów spieprzy. Poza tym woli być jak najdalej.
    O ile uda się jej dotrzeć do strażnicy, woła dramatycznie: - Venalor chce pomocy z dżinem! Czy jakoś tak... no choćcież, mordują!

    * polska trudne język

    Offline FińskiMenel

    • Pijus
    • *
    • Wiadomości: 239
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    • Taki menel.
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #247 dnia: Marzec 21, 2015, 20:13:43 »
    Karl

    Zmieniam taktykę. Atakuję non stop, wykorzystując również uniki. Wyciągam również drugi oszczep, używając go jednak do dźgania przeciwnika. Celem jest nie dać przeciwnikowi wyprowadzić uderzenia co z uwagi na różnicę w szybkości uderzania bronią nie powinno być trudne. Celem ataków z toporka jest głowa i ręce natomiast z oszczepu korpus.

    Offline Bruce Campbell

    • Lew
    • Towarzysz
    • *
    • Wiadomości: 8432
    • Piwa: 923
    • Płeć: Mężczyzna
    • PodPułkownik 1ppS, Cesarz THD, Giermek 21pp
      • datadream2004 コギ花
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #248 dnia: Marzec 22, 2015, 20:12:40 »
    Marcus Trethvey
    Cholera... Jak z nią walczyć? Nigdy nie miałem do czynienia z wiedźmami... Po chwili wahania próbuję skoczyć w bok tak, by od ewentualnego zaklęcia zasłaniał mnie jakiś stół.

    Offline Movart

    • Admin Emeryt
    • Gawędziarz
    • ***
    • Wiadomości: 1079
    • Piwa: 147
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #249 dnia: Czerwiec 04, 2015, 15:00:55 »
    Zamykam temat i przenoszę do archiwum. W przypadku chęci kontynuowania sesji, kontaktować się przez PW.