Muzyka klasyczna; przemyślenia, utwory warte uwagi.

Użytkownicy, którzy przeglądają teraz Temat (Użytkownicy: 0, Goście: 1)

Wierzba

omniameamecumporto
Dobry wieczór panowie i panie.

Tak jak temat powyżej sugeruje; wątek wszelako związany z dywagacjami i przemyśleniami nt. muzyki klasycznej

Jako że otwieram; to zacznę. (podkreślam że jestem amatorem i nie mam żadnego wykształcenia muzycznego)
Osobista interpretacja dyrygentów tak bardzo zmienia niektóre utwory, że różne wersje mogą wywoływać mniej lub bardziej skrajne do innych wykonań emocje.

Poniżej dla przykładu dziewiąta symfonia Dvoraka i dwie interpretacje; wolniejsza Abbado i szybsza von Karajana.


 
Ja się zakochałem w Wagnerze, nikt inny tak głęboko do mnie nie trafia. Opery świetne, Latający Holender chyba mój ulubiony jeśli chodzi o fabułę (bo jest prosta i łatwa do sprowadzenia we współczesne realia), już nie mówiąc, jak genialnie uwertura oddaje burzę na morzu przelotami smyczków.

No a poza tym uwertur i innych utworów instrumentalnych mógłbym słuchać w kółko.

No a Kawalkadę Walkirii chyba każdy zna na pamięć.
 

Rivet

Terror belli, decus pacis
2 grudnia 1804 roku oczy całej Europy były skierowane na Paryż. Wielkie wydarzenia potrzebują godnej oprawy! Osobiście uwielbiam chóry w takich utworach.

Napoleon stawał się więc monarchą nie z urodzenia, ale woli ludu, co odróżniało go od innych władców europejskich. 2 grudnia 1804 r. o 10 powozy dworu przyszłego Cesarza Francuzów opuściły Tuileries. Zaproszony specjalnie na tą uroczystość papież od dwóch godzin czekał już w katedrze Notre Dame. Gdy zaczęła się uroczystość, papież namaścił Napoleona, który następnie sam włożył sobie koronę na głowę, po czym koronował małżonkę. Był to symbol jego niezależności od kościoła. Pius VII wyrzekł słowa: „Vivat imperator in aeternum”. Po akcie koronacji odbyła się msza, która zakończyła się o trzeciej. Ostatnią częścią uroczystości było złożenie przysięgi przez Cesarza: „Przysięgam utrzymywać niepodzielność terytorium Republiki, respektować i wymagać respektu dla praw zawartych w konkordacie, dla wolności kultów religijnych, respektować i wymagać respektu dla równości praw, wolności politycznej i cywilnej, nieodwracalności dóbr narodowych; nie narzucać żadnych podatków, nie ustanawiać żadnych taks, jak tylko z mocy prawa, podtrzymywać instytucję Legii Honorowej, rządzić tylko z punktu widzenia dobra i sławy narodu francuskiego”.



Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=NwzRQPobRlw
 
Ja uwielbiam do nauki i pracy Chopina. Słucham przeważnie tę składankę, nie mniej z tego wszystkiego najbardziej cenię Polonez a-dur 53.
A Chopina właśnie nigdy nie trawiłem. Rubato mnie bardzo denerwuje (to przyspieszanie-zwalnianie). Jest kilka utworów które lubię, ale tylko wtedy, jak wykonawca gra równo.
Z fortepianowej muzyki ostatnio zainteresowałem się ragtimami, sam gram i mam plan nauczyć się wszystkich Joplina po kolei. Chociaż już zaczyna mnie irytować ich prostota i podobieństwo i od czasu do czasu biorę jakiś ragtime innego kompozytora dla odmiany.

Takie moje aktualnie ulubione:
 
Do góry